Teksty towarzyszące wystawom

…”W martwej naturze ceni sobie klasyczność gatunku i możliwość tworzenia lirycznego nastroju. Zestawia przedmioty tak, aby kompozycja obrazu podkreślała ich tajemniczość, pozwalała spoglądać na nie z refleksją.
W malarstwie Marii Sadowskiej zawarta jest postawa zachwytu i pokory wobec form piękna, które kształtuje natura lub pozwala ukształtować materia.”

Maria Kępińska,
Katalog wystawy Grupy Artystów „R”,
Galerie Miejskie,
Łódź, 1993 r.

„Takie właśnie przedmioty – pozornie zwyczajne i bezpretensjonalne: butelki i flaszki, szklane kulki, książki, puzderka, muszle – rzeczy ze „starej szuflady” otaczają nas w niewielkich martwych naturach Marii Sadowskiej. Obrazy swe buduje artystka cierpliwie, bez pośpiechu ze świadomością tworzenia kompozycji malarskiej. Ułożone starannie obok siebie przedmioty wiodące za sobą ślad przeszłego życia, połączone są niewidocznymi drogami, wytwarzając tajemniczy, liryczny nastrój. Intymność nadają płótnom przestrzenne, monochromatyczne mroczne tła utrzymane w szarościach i zgaszonych brązach.
Każde dotknięcie pędzla jest tu przemyślane i celne, kolor i walor położone ze znawstwem warsztatu, bez nonszalancji i brawurowej szkicowości. Istotą tego malarstwa jest trudno przetłumaczalna na słowa poetyka wypływająca z wzajemnych optycznych i symbolicznych relacji między zestawianymi rzeczami, np: szkło, cytryna, książka – kruchymi i wymagającymi naszej opieki. Artystka z czułością spogląda na naznaczone przez czas : szkło, stare fotografie, książki, lalki i różne pozbawione swej użyteczności przedmioty, które przeniesione w zaciszną przestrzeń obrazów osiągają ponadmaterialny, magiczny wymiar, zyskując nowe życie, w którego misterium jako widzowie możemy uczestniczyć.
Mimo pokrewieństw i świadomości nawiązania do klasycznego okresu europejskiej martwej natury z XVII i XVIII w., widocznych w zamiłowaniu do malowania pięknych, drobnych przedmiotów i owoców oraz swoistym kulcie starannej, rzetelnej malarskiej roboty, różnice są wyraźne i klimat dzieł zasadniczo odmienny.
Artystka tworzy również akwarele, których tematem są między innymi kwiaty. Technika malowania farbami wodnymi daje zupełnie odmienną barwę wrażeniową. Prace charakteryzują się precyzyjnym wręcz „botanicznym” rysunkiem i „czystym kolorem”.
Zapraszamy wszystkich w intymny, zaciszny świat obrazów Marii Sadowskiej, świat magicznych przedmiotów, których przeszłości i tajemnic możemy się domyślać lub podziwiać ich urodę, ulotne a zarazem ponadczasowe piękno.”

Lucyna Świst
– kurator wystawy „Malarstwo” Maria Sadowska
Muzeum Ziemi Kłodzkiej, czerwiec-lipiec 1998

…”wystawa malarstwa olejnego i akwareli Marii Sadowskiej w Muzeum w Wałbrzychu prezentuje świat idealny, bowiem zbudowany z pięknych przedmiotów, ułożonych w harmonijne kompozycje, pełne niegdysiejszego spokoju i poezji.
…Świat alternatywny wobec informacyjnego szumu i zgiełku, zatłoczonych do granic możliwości ulic, pędzących i trujących środowisko samochodów. Świat piękna zaklętego w motyw martwej natury.
…Trudno zarazem nie zauważyć, iż układanie przedmiotów, ich staranny dobór i prezentacja w malarskim kadrze służy możliwości uzyskania efektownych zestawień kolorystycznych i grze świateł.
…Ta postawa wyłącza ją z codzienności i kieruje w świat piękna i kontemplacji natury starannie wyselekcjonowanej, natury martwej choć pięknej.”

Ryszard Ratajczak,
Wałbrzyski Informator Kulturalny,
lipiec-sierpień 2001 r.

…”I tak naszym zdziwionym i rozbawionym oczom ukazują się malarskie wizerunki damskich półbutów otoczone naturalną „ramą” w postaci pudełka po obuwiu, zaś w drugim kącie sali – w skrzynce po owocach malarka umieściła ( niestety tylko dwuwymiarowe) jabłka i ziemniaki. Jednak stwierdzić należy, że w jakiejkolwiek formie nie przejawiałoby się malarstwo Marii Sadowskiej, martwa natura jest idealnie ożywiona.

Justyna Pichowicz,
Nowe Wiadomości Wałbrzyskie,
11.06.2001 r.

„…w ostatnich latach zauważyć można nieśmiały powrót zainteresowania martwą naturą w wydaniu ekspresyjnym, niewielu jest jednak malarzy, którzy tworzą klasyczne martwe natury. Należy do nich Maria Sadowska.
…Na wzór starych mistrzów holenderskich Sadowska potrafi zauważyć i ukazać urodę przedmiotów, podkreślić ich materialną kruchość. … W jej pracach nie ma nic z niewolniczego kopiowania twórczości wielkich poprzedników. Jest natomiast świadome nawiązanie do klasycznego okresu europejskiej martwej natury. Artystka zestawia przedmioty w taki sposób, aby podkreślić ich tajemniczość; często osiąga efekt niemal nadrealny. Dzięki temu widz samodzielnie może odkrywać zagadkę, tkwiącą w niewielkich, poetyckich pracach. Obrazy Sadowskiej to piękne, skłaniające do refleksji bibeloty.”

Agnieszka Gniotek,
Warszawki Informator Kulturalny,
tekst po wystawie M. Sadowskiej „Martwa natura i obiekty”,
Galeria Delfiny, Warszawa, 2001 r.